Wcześniejsze wpisy
31 gru
2007

Nasi na Islandzkiej wyspie

I tu również materiał z TVN


Wszystko to prawda ale...
Czy zna ktoś fileciarza z Polski który zarabia 50.000zł mcznie? Dla niezorientowanych to jest około 1.200.000kr średnio Polacy zarabiają 150.000kr -180.000 miesięcznie. Będę wdzięczny za informacje. Tylko dla czego TVN kłamie? Komu na tej fali emigracji będzie zależeć?

Przytaczam fragment wypowiedzi Polaków na Forum TVN-u

islandia 23.12.2007 23:04 ~Islandczyk :D Ludzie!!! zaraz zaraz!!!. Bzdurą jest, że przedszkola i szkoły oraz opieka zdrowotna są całkiem bezpłatne. Zarobki 50000 owszem, ale niech ktoś najpierw spróbuje dostać się na fileciarza. Spotkałem pana Cezarego Grochota w piątkowe popołudnie w Reykjaviku podczas nagrywania ostatnich zdjęć i cieszę się, że nie uległem namowie wystąpienia przed kamerą, bo to co przedstawił w swoim materiale to częściowe fakty, wyrwane z kontekstu. Islandczycy to bardzo specyficzny naród. Na pewno nikt w tym kraju nie dostanie nic za darmo. Dopłaty do mieszkań, i zapomogi rodzinne, tak, zgadza się, ale trzeba spełniać pewne warunki. Ceny wynajmu mieszkań, przynajmniej w stolicy, osiągają kosmos. Kupno też nie jest takie proste a ceny mieszkań chyba już dawno przekroczyły poziom ziemskiej atmosfery. Przedszkola płatne są czasami nawet równowartość 1500 PLN. Za każdą wizytę u lekarza rodzinnego płaci się opłatę rejestracyjną równowartości 40 PLN. Specjalista kasuje nawet do 200 PLN a wizyta na izbie przyjęć w szpitalu (w razie nagłej potrzeby) to wydatek rzędu od 250 PLN w górę. Mylicie państwo pojęcia, ponieważ wam się wydaje, że 50000 PLN to kupa kasy. Patrzycie na sprawę z polskiej perspektywy. Zapraszam do przyjazdu, bo kiedy wejdziecie tutaj do sklepu na zakupy lub do knajpy w weekend to zobaczycie, że zarobki wcale nie są takie jak się wam wydaje. Warunki życia są super, bo tutaj, w odróżnieniu od Polski, szanują człowieka kimkolwiek jest. Na taki szacunek też jednak trzeba sobie zapracować: nauką języka i zainteresowaniem zwyczajami tu panującymi oraz kulturą tego narodu. Ten reportaż pokazuje w większości ludzi, którzy mieszkają w Islandii dłuższy czas. Ci, którzy tu przyjeżdżają na pewno nie powiedzieliby tego samego. Może i stać ludzi na wyjazdy zagraniczne, ale bardzo często taki wyjazd też wcale mało nie kosztuje. Mieszkam tu również 9 lat i wiem o czym mówię. Nie to, że narzekam. Stwierdzam tylko po prostu, iż niektórzy troszkę przekolorowują tutejszą. Pozdrawiam z Islandii.
Więcej na Forum TVN


A tu skan rachunku za poniekąd darmowe przedszkole 26.728kr to jest około 1000zł

Tagi: Islandia | życie na Islandii | praca na Islandii | zarobki |

Wcześniejsze wpisy
30 gru
2007

300%

Od kiedy w ostatnim czasie wyemitowano programy telewizyjne o Islandii, wzrosły wejścia na ten blog o 300% dziennie. Dostaję spor zapytań o zarobki, pracę na Islandii itp..
Oraz pytania czy w przetwórniach rybnych Polacy zarabiają 50.000zł mcznie, czy to prawda, byłem tym zaskoczony , popytałem Polaków pracujących przy rybach, zarabiają kilka razy mniej, wiem że na rejsach rybackich można zarobić około 20.000zł mcznie ale 50.000 to jakieś przekoloryzowane dane. Chętnie bym się zapoznał z wiarygodnymi danymi.
Rynek pracy na Islandii jest przesycony, część przetwórni rybnych będzie zamknięta z powodu zakazu odłowu ryb (odnowienie populacji), Bechtel zakończył budowę huty dla Alcoa (Fjarðaál project) więc miejsc pracy maleje. Apeluję o nie wyruszanie na Islandię w ciemno, i o sprawdzanie ofert przyszłych pracodawców poprzez ambasadę lub biura Policji na Islandii. Islandczycy szybko się uczą oszukiwać pracowników, zanim polecicie na Islandię poproście o kopię kontraktu mailem lub faxem by zaznajomić się z przyszłymi obowiązkami, niedopowiedzenia mogą w późniejszych terminach zaskoczyć.
Proszę zadbać legalność pobytu i komplet zezwoleń na pracę. Policja Islandzka deportowała ostatnio sporo Polaków nie mających kompletu dokumentów.
Tagi: Islandia | praca | zarobki | mity |bajduchy

Wcześniejsze wpisy
17 czer
2007

Za barem

Od Kilku tygodni dorabiam wieczorami i nocą siedząc za barem w Hallðórskaffi w Vík. Nie wiedziałem, że ta praca da mi tyle satysfakcji. Czyste szaleństwo, setki poznanych osób z całego świata. Wczoraj przyszło 7 dziewczyn z Grenlandii ( eskimoski ) jedna z nich pytała skąd jestem, dowadując się że z Polski powiedziała: "kocham cię " padłem :) , później wyjaśniła że jej kuzynka ma za męża Polaka. Powoli odżywam, nakręcam sie pracując po 18 godzin dziennie 7 dni w tygodniu w dwóch firmach. Czy jestem szaleńcem? Dziwne ale czerpię pozytywną energie z pracy, cieszę sie z tego co robię, nakręcam się każdego poranka, często wypoczywam po północy leżąc na plaży, jest jasno jak w dzień, dzień polarny. Na dniach będę miał stałe łącze internetowe,ten wpis piszę spod baru z notebooka czekając aż zachlańcy wyjdą z baru bym mógł zamknąć budę. Stęskniłem sie za joggerem :) czas nadrobić zaległości.

Wcześniejsze wpisy
10 mar
2007

Praca na Islandii cd.

Dopisuję dalszy ciąg ad. pracy na Islandii, bo co zobaczę jakąś rewelację w zasobach Internetowych to się za głowę łapię.
Dziś na ruszt artykuł z wiadomości.onet.pl autorstwa Katarzyny Kozak.

W Islandii można pracować bez pozwolenia od czerwca 2006 r. Wydawać by się mogło, że zainteresowanie Polaków zatrudnieniem w tym kraju powoli opada. Ale jest wręcz przeciwnie – coraz więcej rodaków chce pracować na Wyspie.

Trzeba mieć zezwolenie na pracę i zgodę na pobyt czasowy na okres pracy http://www.utl.is/english , zniesiono obowiązek posiadania wiz "na dzień dobry" w czerwcu. Niby jak wg. autorki można pracować bez zezwolenia? Jak imigracyjny dorwie pracodawcę zatrudniającego na czarno to może zwijać majdanNie ma wiz pracowniczych wymaganych do podjęcia pracy, natomiast potrzeba zgodę na pracę i pobyt ( work permisssion ). Polaków jest sporo bo czytają takie bzdury, jadąc w ciemno pętają się koło Young Hostels (najtańsze noclegi) tak długo aż im się kasa skończy . Pytanie: jak 299.000 społeczność wielkości Kielc ma zapewnić pracę 220.000 emigrantów z Polski, Serbii, i Taiwanu ( bo takich jest najwięcej ), więc jakiekolwiek wyprawy w ciemno na Islandię są totalnym debilizmem.

Agencje rekrutujące do pracy w Islandii przeżywają oblężenie. – Chętnych do pracy jest więcej niż ofert – mówi Hanna Czerniawska z biura Interland. Agata Drozd z Centrum Doradztwa Zawodowego "Progress" wyjaśnia, że coraz większe zainteresowanie pracą w Islandii wynika z dobrych zarobków na Wyspie oraz rzetelności tamtejszych pracodawców.

Chętnych jest więcej niż ofert, jak pisałem taka mała społeczność nie naprodukuje więcej ofert niż chętnych do pracy. Rzetelność pracodawców jest mitem, Islandczycy szybko nauczyli się robić w konia Polaków którzy będą pracować za grosze i nawet nie pójdą do związków. Czy ta pani zdaje sobie sprawę ile jest skarg do polskich biur pracy iż Islandczycy nie wypłacają w porę pieniędzy i nie dotrzymują umów. Biura się tym nie zajmują, umywają ręce kierując zmartwionych do związków zawodowych.

Islandia to miejsce, gdzie nie tylko można sporo odłożyć z pensji

70% polskich pracowników czasowych pracuje za najniższe stawki, do Polski przywożą mniej niż gdyby zarabiali w Anglii i jeszcze muszą zapłacić po powrocie podatek. Opłaca się nie wracać :]
I informacja dla tych co znaleźli pracę przez internet, skalkulujcie dobrze czy wam sie opłaca:
dla przykładu ogłoszenie które było we wszystkich UP w Polsce dotyczyło kamieniarza w Reykjaviku: płaca 9 euro/godz. (brutto) 50 godzin tygodniowo czyli mamy ok 6983.10 PLN czyli ok 150.000 ISK , Pracodawca zapewnia pomoc w znalezieniu zakwaterowania, koszty pokrywane są przez pracownika , czyli powyższą kwotę okroimy z opłat (podatki, zdrowotne , emeryturka, ubezp. itp. )i z mieszkania ( ok 60.000-80.000 m-cznie najem ) bo jak widać pracodawca pomoże znaleźć chatę ale opłacaj se sam, i odjąć wyżywienie ok 15.000-25.000 ISK miesięcznie w zależności co kto je, odjąć dojazdy do pracy tak że super. Polecam negocjować pokrycie kosztów najmu mieszkania, dla Islandczyków to nie jest duża kwota a Polakom pozwala zaoszczędzić sporo pieniędzy. To ogłoszenie ma sens jak kwota podana jest netto
Przed przyjazdem do pracy na Islandii koniecznie trzeba sprawdzić legalność kontraktu, wysyłając kopię mailem do związków zawodowych, sprawdzić firmę np wysyłając maile do ambasady w Berlinie czy Oslo ( nie ma Polskiej ambasady na Islandii ) oraz do Islandzkiej Policji.
Zdarza się często ze pracodawca che zarobić na boku na budowie zatrudniając Polaków do wykonywania zleceń, a sam nie będąc kompletnie fachowcem, np okazuje się że szefem na budowie jest ogrodnik albo sprzedawca pizzy. To iż firma z nazwy jest korporacją ,równie dobrze może to być Sven z Johanem w swetrach z owczej wełny + dwie wiertarki i młotek jako zaplecze budowlane.
Sprawdzajcie pracodawców i kontrakty, o raz najważniejsze NIGDY nie jedźcie tu w ciemno NIGDY. Nie pomogą wam ksenofobiczni Islandczycy ani Polacy.

tagi: praca na Islandii | pracuj na budowie | islandzkie budowy | pozwolenie o pracę na Islandii

Wcześniejsze wpisy
16 sty
2007

Praca na Islandii

Praca na Islandii


Postanowiłem stworzyć taką kategorię biorąc pod uwagę spostrzeżenia z mojego pobytu tu na tej wyspie jako pracownika.
Sporo osób na mailu oraz GG zadawało mi pytania jak się pracuję na Islandii i czy się opłaca. Było też sporo próśb o
załatwienie pracy ( nie działam jako biuro pracy, choć po ilości ofert zastanawiam się czy nie pobierać jakiejś prowizji za pomoc w zdobyciu potrzebnych dokumentów ).

Islandia

jest najdroższym państwem w Europie, żywność jak i inne produkty osiągają gigantyczne ceny w sklepach. Wynajem mieszkania w Reykjaviku to koszt 80-120.000 ISK, po znajomości można nająć za 40.000 lecz przy zarobkach minimalnych jakie tu zarabia większość Polaków czyli około 97.000ISK na m-c, przestaje się opłacać jadąc w ciemno. Będąc specjalistą w danej dziedzinie można dostać wystarczające wynagrodzenie na życie, nawet możliwość darmowego lokum na czas pobytu. Jednak z obserwacji ciułających rodaków każdy grosz, mieszkających po kilkanaście osób w mieszkaniach, polecałbym się zastanowić.
Na Islandii zarobią ci którzy są specjalistami w swej dziedzinie, nie boją się ekstremalnych warunków pracy, mają doświadczenie w pracy na nowoczesnych budowach ( bywało ze się Islandczycy dziwili czemu Polacy pierwszy raz na oczy widzieli maszyny do zrywania starego betonu ).
Bywają zaskakujące sytuacje gdzie przy -16 stopniach kładzie się mokry tynk, kafelki zewnętrzne czy maluje ściany. Są budowy gdzie Polaków dowożą Quadami czy ogromnymi jeepami w lodowe rejony.
Przyjechało tu sporo niewiast z nadzieją popracowania w "ogródku" w PUBie , przy wietrze 180km/h nawet w lecie to ogródek jest mitem.
na Islandii językiem jest Islandzki ( podobny do Norweskiego ) sporo osób nie zna angielskiego, są problemy z dogadaniem się, u mnie w pracy nikt nie zna angielskiego.

Podsumowując:
Potrafisz -> zarabiasz
Przyjechałeś(aś) w ciemno -> no przykro mi, na pytanie " jestem na Islandii i co teraz? " odpowiadam " teraz to masz na prawdę przerąbane"

Islandię jako miejsce pracy polecam miłośnikom krajów skandynawskich, najlepiej zwiedzić Islandię mieszkając razem z Islandczykami, w wakacje pracując, a potem zwiedzając za zarobione pieniądze.
Łatwiej dorobić się w Anglii, niższe koszta i łagodniejszy klimat

A teraz czas na kwiatki z życia: (autentyczne)
Do zielarskiego sklepu w Sellfoss wpada gość z receptą i pcha ją ekspedientce , ta po angielsku do niego, że apteka jest za ścianą obok, tu jest zielarski, proszę do drzwi następnych a na to gość:
" No i co ja kur*a mam teraz zrobić? "

Na wycieczce na Katla ( wulkan ) w specjalnym samochodzie dowożącym turystów na skraj lodowca, słyszę z tyłu:
"Kur*a no ja pierd*le ale chu*, piździ mi po ryju" odwracam się a tam dwie panny z Polski. Całą drogę tak poetycko nawijały.

Na lodowcu Vatnajokkul wezwano pomoc , okazało się ze to Polacy , potrzebny tłumacz, lodowiec największy na świecie, na skraju zwija się w bólach ( jak się okazało kolki nerkowej) jeden z gości, Polacy ubrani w mokasyny i skórę (chyba ceratę) spodnie wyjściowe z kantem, widoczne braki w uzębieniu, żelik na włosach.

Na stacji ESSO w Hella w restauracji, siedzi trzech gości położyli nogi z butami na stoliku, i głośno komentują "ładna dupcia Kur*a" wskazując na Islandzką kelnerkę.
UWAGA ISLANDCZYCY ZNAJĄ WYRAZ KURW*A jego znaczenie i zastosowanie

Zabłądziwszy w Reykjaviku ( szukałem skrótu do Haukap ) zatrzymuję się przy przystanku gdzie siedzi jakaś niewiasta, pytam o drogę, ale musiała chyba słyszeć jak rozmawiałem z żoną po Polsku gdy odpowiedziała "Masz szluga?" po czym się przewróciła... jakoś nie sprawdzałem czy z przepicia czy z ...

Jeśli jesteś cwelem chcącym oszukać , okraść Polaków tu pracujących, jeśli masz na sobie tylko cienką kurtkę, lub jak trzy laski co pracowały niedaleko Vik różowe miniówy z plastiku, to wybij sobie z głowy Islandię bo to jest "żenua".

Jest takie powiedzonko: "albo pokochasz Islandię od pierwszego wejrzenia, albo ją totalnie znienawidzisz" jeśli to przeczytałeś(aś) i nadal się upewniasz co do wyjazdu tu do pracy to szczerze Ci życzę zakochania się w tym kraju i pracy z Islandczykami, nie z Polakami.
Pozdrawiam Yazhubal